Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

NIEBOWODA - oglądamy czy bawimy się

Rodzice uwielbiają, kiedy ich dzieci wchodzą na scenę i biorą czynny udział w przedstawieniu. Stąd tak ogromna popularność projektów takich jak A CO TO?, będącym w gruncie rzeczy teatralną zabawą. Biorą w nim jednak udział dzieci do lat 4, których ogromna ciekawość świata i bardzo już rozwinięte “wielokanałowe” możliwości percepcyjne sprawiają, że stosunkowo łatwo potrafią przerzucać uwagę z rzeczy bliskich i własnych działań, na te dalsze, prezentowane przez aktora. I dzięki temu zabawa ma jednak wyraźne cechy spektaklu teatralnego. Dzieci młodsze, przychodzące na A CO TO? (1-2 lata) zwykle pozostają na kolanach rodziców i z otwartymi buziami oglądają swoich starszych kolegów i to, co dzieje się na scenie. I to jest bardzo dobre dla nich rozwiązanie.  
 
Sprawa ma się jednak zupełnie inaczej, gdy odbiorcami są wyłącznie dzieci najmłodsze, np. maluszki kilkumiesięczne - półtoraroczne, jak to dzieje się w przypadku spektaklu NIEBOWODA. Gdy same wędrują lub raczkują po scenie, natychmiast skupiają się na tym z bodźców, który jest najbliżej i który mogą wziąć do rączki (lub buzi :) ). Jest to dla nich po prostu jak zabawa w trochę innej piaskownicy. A szkoda, bo projekt NIEBOWODA ma im znacznie więcej do zaoferowania! Bez wsparcie rodziców i ich przewodnictwa tak małe dzieci tylko w bardzo niewielkim stopniu korzystają z wyjątkowych, stymulujących bodźców wizualnych, dźwiękowych, a nawet dotykowych.
 
W czasie cyklu próbnych pokazów przedpremierowych NIEBOWODY wypróbowaliśmy obie wersje uczestnictwa dzieci w spektaklu - ze swobodnym dostępem maluchów na scenę, a także sytuację, gdy prosimy rodziców o to, by dzieci w czasie przedstawienia pozostały blisko przy nich. Różnica jest kolosalna! 
 
W pierwszym wypadku rodzice byll wprawdzie zachwyceni, że ich maleństwo idzie, dokąd chce i dotyka wszystkiego, na co ma ochotę. Ale po zakończeniu, gdy pytaliśmy ich o uwagi, powtarzały się najczęściej trzy: 
  1. przedstawienie trochę chaotyczne, 
  2. szkoda, że moje dziecko nie zauważyło tylu ciekawych rzeczy, dziejących się na scenie, 
  3. część rekwizytów dobrze byłoby zmienić (najlepiej na miękkie, kolorowe piłeczki…). 
 
Spełnienie tych warunków jest albo niemożliwe, albo mija się z celem: 
  1. przedstawienie zawsze będzie odrobinę chaotyczne, jeśli porusza się swobodnie po scenie i bawi dowolnymi rekwizytami grupka jednorocznych maluchów; nawet jeśli aktorzy wykonują w całości swój “program”;
  2. dziecko nie zauważy np. ciekawej projekcji na ścianie, jeśli siedzi do niej tyłem na środku sceny i bawi się jakimś rekwizytem; do tego potrzebny jest rodzic, który zwróci mu uwagę na to, co ciekawe i niezwykłe, i co można zobaczyć z przeznaczonych do tego miejsc;
  3. kolorowe miękkie piłeczki znajdują się w każdej sali zabaw; przychodząc do teatru zapewne chcielibyśmy, żeby dzieci zobaczyły coś więcej?
 
Natomiast w czasie pokazów, w czasie których dzieci przebywały blisko rodziców, bardzo wyjątkowo zdarzały się sytuacje, gdy wyrywały się, żeby wejść na scenę. Okazuje się, że maluchy podświadomie doskonale rozumieją sytuację, w której zmieniają się zasady obcowania z przestrzenią. Oczywiście trzeba im zaoferować coś w zamian za swobodę wędrowania w każdym kierunku i dotykania wszystkiego. Ale spektakl taki jak NIEBOWODA właśnie to robi, proponując mnóstwo wspaniałych bodźców wzrokowych, słuchowych i emocjonalnych! Rodzice byli zdumieni, jak spokojnie ich pociechy siedziały przy nich i z jaką uwagą chłonęły wszystko, co działo się wokół. 
Jedyna uwaga rodziców po takim spektaklu:
  1. byłoby jeszcze wspanialej, gdyby dzieci mogły wchodzić na scenę. 
Uwierzcie nam, nie byłoby.  :) Wszystko, to, co zrobiło takie wrażenie na widzach, pozostałoby po prostu niezauważone. 
 
Przy tym w projekcie NIEBOWODA bynajmniej nie pozbawiamy dzieci tak ważnego dla nich doświadczania przez dotyk i bezpośrednią fizyczną interakcję z przestrzenią i przedmiotami! Po pierwsze widzowie wchodzą na salę teatralną wcześniej; mają 10 minut na zapoznanie się z niezwykłym otoczeniem i zabawą różnymi, ciekawymi sensorycznie obiektami. Np. do wnętrza wchodzi się po sztucznej niebieskiej trawie, przez zwisające miękkie wstęgi tiulu i jedwabiu w odcieniach niebieskiego i zieleni.  Podłoga ma różne faktury; cześć z niej to powierzchnie lustrzane. Tu i tam leżą różne ciekawe przedmioty związane z niebem lub wodą, wszystkie pobudzające sensorycznie i absolutnie bezpieczne dla dzieci. 
 
A gdy zabrzmi gong, oznajmiający początek przedstawienia, należy usiąść na półkoliście rozłożonych poduszkach - to czas, żeby chłonąć wzrokowo i słuchowo wszystko, co dzieje się na scenie. A jest tego naprawdę pod dostatkiem! Spektakl ma generalnie spokojny, relaksujący przebieg, pozwalający małym widzom z uwagą śledzić akcję, a rodzicom “chilloutować się” :) Są też momenty bardziej wartkie, przykuwające uwagę dzieci, gdy ta zaczyna się rozpraszać. Współgra z tym nie tylko (wykonywana w przeważającej części na żywo) muzyka , ale też zmiany świateł i tempa działań. Spektakl powstawał pod nadzorem znanej psycholożki rozwojowej, Doroty Zawadzkiej, czyli Superniani. Dlatego optymalnie dopasowany jest do percepcyjnych możliwości dzieci w wieku 8 mies - 2,5 roku, choć oczywiście różnice między kilkumiesięcznym bobasem a dwulatkiem są ogromne.
 
Wracając jednak do dotykowych bodźców i interakcji - nawet w czasie dwudziestominutowej części “do oglądania” siedzące przy rodzicach maluszki mają kilkakrotnie okazję do bezpośredniego działania, np. dostają łódeczki z papieru, mogą poczuć prawdziwy wiatr, krople wody czy toczyć srebrne kule. A pod koniec przedstawienia znów jest czas, gdy dzieci wraz z rodzicami wchodzą na środek sali i z bliska mogą zapoznawać się z rekwizytami, które widzieli podczas spektaklu, lub po prostu kołysać się w rytm muzyki.
 
Taki przebieg zdarzeń jest optymalny, dając maluchom okazję zarówno do bezpośredniej eksploracji i doświadczeń dotykowych, jak i możliwość maksymalnego chłonięcia wzrokowo-słuchowego tego, co niesie sam przebieg spektaklu.
Tak więc, na pytanie zadane w tytule, odpowiadamy: 
NIEBOWODA - oglądamy, gdy na to czas oraz bawimy się, gdy na to czas, czyli w sumie jedno i drugie: OGLĄDAMY I BAWIMY SIĘ! :)
 
Zapraszamy na spektakl NIEBOWODA!
Chętnie posłuchamy, jakie są Wasze opinie na temat interaktywności w przedstawieniach dla najnajów. Piszcie wiadomości na Facebooku lub bezpośrednio na 
 
  • Przyjaciele teatru:

                                    02 Ewejsciowko LOGO                  

 teatr niewielki

Soho Factory, ul. Mińska 25, bud. 74, 03-808 Warszawa
tel.: 792 886 672, 606 467 434